Tagi:UK

Big Data

wallpaper-hd-facebook-world-network

Zwlekałem z pisaniem tego postu od kilku dni będąc przekonanym, że lada chwila na jakimś z polskich portali pojawi się tłumaczenie całości. Przecież to taki ciekawy temat, do tego Polak w roli głównej, więc spokojnie można by dać charakterystyczny nagłówek w rodzaju „Cały Zachód zachwycony! Wszyscy podziwiają niesamowite przełomowe rewolucyjne odkrycie Polaka” i zbierać żniwa kliknięć, ale cóż. Chyba się na to nie zanosi, więc do dzieła.

W sobotę szwajcarskie czasopismo Das Magazin opublikowało śledztwo dziennikarskie o tym jak technologie spersonifikowanej reklamy w sieci Facebook wpłynęły na wyniki wyborów w USA i referendum o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. Jak podkreśla Spiegel, wielu dziennikarzy już nazywa tę śledztwo „tekstem roku”. W nim jest wszystko: i najnowsze technologie; i uniwersalna broń, która trafiła z dobrych rąk w złe; i codzienne śledzenie każdego z nas; i enigmatyczni zleceniodawcy; i przemiana żebraka w księcia (i odwrotnie).

Artykuł jak najbardziej zasługuje na to, by przeczytać go w całości. Ja zaś jedynie wybrałem z niego kilka ciekawych akapitów.



Wystrzał brytyjskiej Aurory i fenomen Trumpa. 4

106849254_large_zimniy1

Mała dygresja bankowa

Banki w zinstytucjonalizowanej formie pojawiły się jeszcze w średniowiecznych Włoszech, ale dopiero z rewolucją przemysłową przełomu XVIII i XIX wieku wiąże się ich niesamowity rozwój. Skok technologiczny i gwałtowny rozwój przemysłu wymagał odpowiedniego wsparcia finansowego. Zadanie banków polegało na gromadzeniu oszczędności klientów mających nadwyżkę pieniędzy i skierowaniu ich w postaci pożyczek i kredytów do tworzących fabryki inwestorów.

Ludzie lokowali pieniądze w bankach, banki udzielały pożyczek kapitalistom, przekształcając zgromadzone pieniądze w kapitał, kapitaliści inwestowali pieniądze w przemysł, przemysł zapewniał ludziom miejsca pracy, źródła dochodu, produkty przemysłu, przedmioty dobrobytu. Lokujący swoje pieniądze w bankach dostawali za to wynagrodzenie – procent, kapitaliści uzyskiwali wartość dodaną, zaś banki przyswajały część tej wartości dodanej i dzieliły się nią ze swoimi deponentami.



Wystrzał brytyjskiej Aurory i fenomen Trumpa. 3

7693734_original

W opinii specjalistów i naukowców w ciągu najbliższych dekad rewolucja technologiczna pozwoli w dużej mierze zastąpić człowieka w wielu dziedzinach życia, przede wszystkim w produkcji, rolnictwie, transporcie, w usługach, w branżach, związanych z technologiami informacyjnymi i edukacją. Przy czym ilość miejsc pracy może się skurczyć w USA o 48%, w Wielkiej Brytanii i UE – o 54%, w Indiach – o 68%, w Afryce – 75%, w Chinach – prawie o 80%.

Oczywiście jest to tylko możliwość, która nie musi być przecież wykorzystana w całości, można uruchomić specjalną politykę wstrzymywania nowych technologii, albo tworzyć sztuczne miejsca pracy, które nie są w realnej gospodarce potrzebne. Lecz będzie to oznaczało spadek efektywności, zacofanie technologiczne, utratę rynków zbytu, problemy finansowe, degradację i wstrzymywanie wzrostu bogactwa ludności i korporacji.



Wystrzał brytyjskiej Aurory i fenomen Trumpa. 2

2014_spb_avrora_5

W polityce międzynarodowej powstał fenomen „psiego ogona”, który, jak się okazuje, potrafi niekiedy zamerdać samym „psem”. Co było głównym czynnikiem zmuszającym USA do interwencji w Iraku? Ataki terrorystyczne w Nowym Jorku? Walka z międzynarodowym terroryzmem, likwidacja broni masowego rażenia i ustanowienie demokracji? Owszem, to były oficjalnie podawane cele, tyle że Al-Kaida nie miała korzeni w Iraku, co więcej w czasie pierwszej wojny w Zatoce była członkiem koalicji antyhusajnowskiej. Żadnej BMR w Iraku, jak pamiętamy, nie znaleziono, o czym informowały międzynarodowe komisje jeszcze przed rozpoczęciem samej interwencji. Sukcesy demokratyzacji również wyglądają jak dotąd bardzo wątpliwie.

Dlaczego więc wybór padł na saddamowski Irak? Powodów było oczywiście kilka, spośród których chciałbym wyróżnić trzy: 1) interes powiązanych z republikanami korporacji transnarodowych (KTN-ów) z sektora energetycznego w zajęciu irackiej ropy i innych surowców; 2) utrzymanie monopolu dolara na rynku paliwowym, gdyż Irak kilka miesięcy przed atakiem zaczął rozliczać swoje kontrakty paliwowe w euro; 3) dążenie irackiego emigracyjnego środowiska w USA, które wywierało spory wpływ na KTN-y, służby specjalne, polityków, a poprzez nich na amerykański rząd, do obalenia Husajna, likwidacji jego reżymu i podporządkowaniu Iraku swoim interesom. Owi skupieni w USA i Zachodniej Europie iraccy imigranci (przeważnie Kurdowie i szyici)mieli ogromne wpływy w bliskowschodnich strukturach korporacji transnarodowych i w służbach specjalnych, gdzie pełnili rolę źródła informacji i narzędzia wpływu. Właśnie ci panowie odegrali rolę ogona, który wkręcił USA i Wielką Brytanię w odmęty kryzysu irackiego.



Wystrzał brytyjskiej Aurory i fenomen Trumpa. 1

Media i analitycy polityczni od miesięcy kreują dwa obrazy Hillary Clinton: pozytywny i negatywny. Wykreowanych obrazów Trumpa jest znacznie więcej: tu są i pozytywne, i negatywne, i mieszane. Ale żaden z nich nie oddaje istoty zjawisk, fenomenów politycznych, które reprezentują sobą osoby Hillary Clinton i Donalda Trumpa. Wykreowane obrazy bardziej odzwierciedlają stosunek ludzi do ich osobowości i bardzo mało mówią o politycznej i społecznej istocie sił i zjawisk, które reprezentują i uosabiają dwaj amerykańscy kandydaci.