Monthly archives: Listopad, 2016

Make Poland European Again

Z tego co zrozumiałem jest to coś w rodzaju poradnika dla gmin na temat tego jak powinna być zagospodarowywana przestrzeń publiczna w związku z uchwaleniem tzw. ustawy krajobrazowej. Bardzo przyjemnie się ogląda, sądzę, że warto, aby ten przekaz dotarł do jak największej liczby ludzi. Bo chyba każdy, kto bywał na Zachodzie, zwracał uwagę, że jest tam jakoś ładniej i schludniej, a nad Wisłą coś jakby nie gra. Filmik ów próbuje wyjaśnić dlaczego właśnie tak się dzieje i co należy robić, żeby wizualnie Polska przestała przypominać enklawę rosyjskiej prowincji w środku Europy (bo niestety obecnie ma się czasem takie wrażenie).



Skąd biorą się dzieci

tagesmutter_01

Przedszkole w bawarskim miasteczku Selb

Według Światowej Księgi Faktów CIA w roku 2016 poziom dzietności w Polsce wynosi 1,34 dziecka na jedną kobietę w wieku rozrodczym. Spośród uznawanych państw niższy wskaźnik mają jedynie Bośnia i Hercegowina, Korea Południowa i Singapur. Nic zatem dziwnego, że dla polskiego rządu zwiększenie dzietności jest jednym z, o ile nie najbardziej priorytetowym zadaniem. Każdemu obiło się o uszy przyjęcie w kwietniu tego roku programu 500+, za jakieś pół roku/rok powinny być widoczne jego pierwsze rezultaty. Wtedy też można będzie ocenić czy ten projekt wypalił, czy coś znowu poszło niezgodnie z planem. Natomiast w tym wpisie skupię się na przykładzie Niemiec, które od lat mają ten sam problem co Polska i które, jak się wydaje, w końcu znaleźli na to przepis.

Niemcy od lat wydawały i wydają najwięcej pieniędzy na zwiększenie dzietności i wsparcie rodzin – do 200 mld euro rocznie. Mimo tego współczynnik dzietności w kraju od kilkunastu lat utrzymywał się na poziomie – 1,39 dziecka na kobietę w wieku rozrodczym. Rządowe badania wykazały, że skuteczniejszym jest nie bezpośrednie rozdawanie pieniędzy rodzinom czy ulgi podatkowe, tylko budowa jak największej liczby żłobków i przedszkoli.



Świat, który już nie istnieje. Prokudin-Gorski

1024px-Rgb-compose-Alim_Khan

Każdy kto wie co nieco o historii fotografii zapewne myśli, że kolorowe foto zostało wynalezione gdzieś w połowie XX wieku. Myśleli tak chyba wszyscy, aż nagle na początku lat dwutysięcznych w internecie pojawiło się około 2000 wysokiej jakości kolorowych zdjęć Cesarstwa Rosyjskiego z przełomu XIX/XX wieku. Twierdzono przy tym, że to nie retusz i nie photoshop, w związku z czym wszyscy fotografowie jak jeden mąż przeżyli dysonans poznawczy.

(Uwaga! W środku dużo zdjęć)



Islamskie Państwo Iraku i Lewantu. Gospodarka

Zarządzanie na zajętych przez siebie terenach Państwo Islamskie organizuje w sposób bardzo technologiczny: natychmiast mianowany jest amir dzielnicy, miasta, obwodu, którym z reguły zostaje spełniający wszystkie kryteria i ideologicznie wierny islamista wybierany przez szurę za zasługi osobiste. Kandydatura amira uzgadniana jest ze strukturami ideologicznymi PI, kontrwywiadem i innymi organami nadzorczymi. Pod tym względem machina biurokratyczna saddamowskiego reżimu działa niczym za dawnych czasów.

Jednak w gruncie rzeczy amir pełni taką samą rolę jak Abu Bakr al-Bagdadi – rolę przykrycia dla prawdziwego kierownictwa, które niezwłocznie przystępuje do tworzenia struktur zarządzających. Obok amira ciągle przebywa radca-baasista, który z jednej strony kontroluje często niekompetentnego kierownika, z drugiej – kanalizuje jego działania w potrzebnym kierunku, przygotowuje decyzje, przemówienia, czyli generalnie steruje marionetką.



Moscow Vice

Ostatnio z zakamarków internetowych czeluści wypłynęła arcyciekawa rzecz.

Moskwa, ZSRR, rok 1990. Amerykańska telewizja CBS dostaje pozwolenie na filmowanie milicjantów przy pracy bez żadnych ograniczeń. Rezultat możemy podziwiać na tym oto filmiku:

Dynamizm scen niczym we współczesnych filmach akcji.



Donald Trump – uczeń Rossa Perota i ich trzecia droga

perot-1992_6

Do polityki nowego prezydenta Trumpa wprowadził pod koniec lat 1990. jego nauczyciel, miliarder Ross Perot. Wówczas Perot miał szansę zostać trzecią siłą, z którą musieli się liczyć demokraci i republikanie – w wyborach prezydenckich 1992 roku zdobył on 19% głosów. Perot opowiadał się za izolacjonizmem i reindustrializacją, przeciwko „zdradzie elit” i biurokracji. Obecny program Trumpa jest niemal w całości zapożyczony od jego nauczyciela.



Islamskie Państwo Iraku i Lewantu. Interludium

img-1093

Jeszcze trzy-cztery lata temu Islamskie Państwo Iraku Lewantu było dla większości obserwatorów jednym z wielu ugrupowań terrorystycznych, których pełno jest na Bliskim Wschodzie i które się różnią jakimiś skomplikowanymi i niejasnymi dla postronnego obserwatora klanowymi i osobowymi cechami charakterystycznymi sprawiającymi, że poszczególne ugrupowania są wobec siebie wrogie.

Jednak stopniowo, wraz z coraz większym zainteresowaniem organizacją, szczegółową analizą jej historii, biografii i drogi bojowej przywódców, prowadzonych przez nią operacji, jej relacji ze sponsorami, przeciwnikami i sojusznikami, można dojść do wniosku, że ugrupowanie to jest zjawiskiem o ile nie unikatowym, to skrajnie niecodziennym pod każdym względem.



Islamskie Państwo Iraku i Lewantu. Preludium

Członkowie rządzącej partii Baas biorą udział w defiladzie z okazji 39. rocznicy zamachu stanu 1963 roku, w wyniku którego partia doszła do władzy. Bagdad, 8 lutego 2002 roku (foto: Ramzi Haidar/AFP/Getty Images)

W 2003 roku szef okupacyjnej administracji USA w Iraku Paul Bremer wydał rozkaz o debasyfikacji. Formalnie rozkaz ten dotknął nieznaczną część członków byłej rządzącej partii Baas – 2 tysiące ludzi zostało usuniętych z zajmowanych przez nich stanowisk, kolejnych około 30 tysięcy osób straciło perspektywy kariery zawodowej. Jednak w rzeczywistości chodziło o totalne wyrzucenie wszystkich członków Baas z każdej służby państwowej. Amerykańska administracja okupacyjna nie dawała i nie mogła dać żadnych gwarancji bezpieczeństwa ludziom, którzy w okamgnieniu zostali zepchnięci na dno życia. Dodatkowym czynnikiem nacisku na członków Baas stały się rozprawy czynione przez radykałów szyickich. Nie można powiedzieć, że zjawisko to było powszechne, jednak ekscesy do których dochodziło na ulicach miast postawiły baasistów przed koniecznością wyboru: albo dostosować się i próbować przetrwać, albo walczyć o przywrócenie utraconej pozycji.



Wystrzał brytyjskiej Aurory i fenomen Trumpa. 4

106849254_large_zimniy1

Mała dygresja bankowa

Banki w zinstytucjonalizowanej formie pojawiły się jeszcze w średniowiecznych Włoszech, ale dopiero z rewolucją przemysłową przełomu XVIII i XIX wieku wiąże się ich niesamowity rozwój. Skok technologiczny i gwałtowny rozwój przemysłu wymagał odpowiedniego wsparcia finansowego. Zadanie banków polegało na gromadzeniu oszczędności klientów mających nadwyżkę pieniędzy i skierowaniu ich w postaci pożyczek i kredytów do tworzących fabryki inwestorów.

Ludzie lokowali pieniądze w bankach, banki udzielały pożyczek kapitalistom, przekształcając zgromadzone pieniądze w kapitał, kapitaliści inwestowali pieniądze w przemysł, przemysł zapewniał ludziom miejsca pracy, źródła dochodu, produkty przemysłu, przedmioty dobrobytu. Lokujący swoje pieniądze w bankach dostawali za to wynagrodzenie – procent, kapitaliści uzyskiwali wartość dodaną, zaś banki przyswajały część tej wartości dodanej i dzieliły się nią ze swoimi deponentami.



Wystrzał brytyjskiej Aurory i fenomen Trumpa. 3

7693734_original

W opinii specjalistów i naukowców w ciągu najbliższych dekad rewolucja technologiczna pozwoli w dużej mierze zastąpić człowieka w wielu dziedzinach życia, przede wszystkim w produkcji, rolnictwie, transporcie, w usługach, w branżach, związanych z technologiami informacyjnymi i edukacją. Przy czym ilość miejsc pracy może się skurczyć w USA o 48%, w Wielkiej Brytanii i UE – o 54%, w Indiach – o 68%, w Afryce – 75%, w Chinach – prawie o 80%.

Oczywiście jest to tylko możliwość, która nie musi być przecież wykorzystana w całości, można uruchomić specjalną politykę wstrzymywania nowych technologii, albo tworzyć sztuczne miejsca pracy, które nie są w realnej gospodarce potrzebne. Lecz będzie to oznaczało spadek efektywności, zacofanie technologiczne, utratę rynków zbytu, problemy finansowe, degradację i wstrzymywanie wzrostu bogactwa ludności i korporacji.