Yearly archives: 2016

Prusy z okna rosyjskiego pociągu

W roku 1862 Petersburg został połączony koleją żelazną z pruskim miastem Eydtkuhnen. W tym samym roku w Rosji zliberalizowane zostały zasady wyjazdu za granicę. Tysiące Rosjan ruszyło do Europy i pozostawiło zapiski o przekroczeniu pruskiej granicy. Niemcy wydawały im się „miejscem dla życia człowieka”, zaś Rosja, przeciwnie, – „miejscem ponurym i bezprawnym”.

Dla większości rosyjskich podróżników, którzy wyjeżdżali za granicę koleją, znajomość z Europą zaczynała się od Prus Wschodnich. Pierwsze wrażenia z okna wagonu pociągu kurierskiego, najbardziej pamiętne i ciekawe, odzwierciedlone zostały w licznych dziennikach i pamiętnikach Rosjan, wśród których sporo było działaczy państwowych, dyplomatów, uczonych, pisarzy i rewolucjonistów.



Dlaczego Fenicjanie nie mają historii?

U podstaw historii naszej cywilizacji leżą tworzące jej fundament historie poszczególnych ludów i regionów. Są to Rzymianie, starożytni Grecy, Żydzi, starożytni Egipcjanie, czy mieszkańcy Międzyrzecza – Sumerowie, Akadyjczycy i inni. Jednak istnieje lud, którego wkład do historii porównywalny jest do greckiego, ale o którym w zasadzie prawie niczego nie wiemy. Są to Fenicjanie.



Psychopatologia Polityczna

21451

Wiara we własne mesjaństwo; w to, że lider nie podlega sądowi świeckiemu czy opinii kolegów, i tylko Bóg i historia mogą należycie ocenić jego/jej dokonania; samoizolacja od zwykłych śmiertelników. Te trzy i jeszcze jedenaście cech są właściwe dla hybris-osobowości – wyróżnianej przez psychiatrów psychopatologii u osób posiadających władzę.

O tym jak najwyższe stanowiska doprowadzają do rozwoju psychopatologii opowiada artykuł psychologów J. Mołczanowej i A. Umniaszkina „Rehabilitacja psychiatrii politycznej: niezdrowe społeczeństwo i zaburzenia psychiczne związane z posiadaniem władzy”.



Big Data

wallpaper-hd-facebook-world-network

Zwlekałem z pisaniem tego postu od kilku dni będąc przekonanym, że lada chwila na jakimś z polskich portali pojawi się tłumaczenie całości. Przecież to taki ciekawy temat, do tego Polak w roli głównej, więc spokojnie można by dać charakterystyczny nagłówek w rodzaju „Cały Zachód zachwycony! Wszyscy podziwiają niesamowite przełomowe rewolucyjne odkrycie Polaka” i zbierać żniwa kliknięć, ale cóż. Chyba się na to nie zanosi, więc do dzieła.

W sobotę szwajcarskie czasopismo Das Magazin opublikowało śledztwo dziennikarskie o tym jak technologie spersonifikowanej reklamy w sieci Facebook wpłynęły na wyniki wyborów w USA i referendum o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE. Jak podkreśla Spiegel, wielu dziennikarzy już nazywa tę śledztwo „tekstem roku”. W nim jest wszystko: i najnowsze technologie; i uniwersalna broń, która trafiła z dobrych rąk w złe; i codzienne śledzenie każdego z nas; i enigmatyczni zleceniodawcy; i przemiana żebraka w księcia (i odwrotnie).

Artykuł jak najbardziej zasługuje na to, by przeczytać go w całości. Ja zaś jedynie wybrałem z niego kilka ciekawych akapitów.



Poglądy polityczne zależą od stopnia bojaźliwości

hippieredneck

Konserwatyści są bardziej skłonni do strachu, niż liberałowie. Jedna trzecia wariabilności poglądów politycznych uwarunkowana jest przez geny, około połowy – przez czynniki środowiskowe, i jedynie około 1/6  – przez warunki wychowania w rodzinie. Takie dane przytacza biolog Aleksandr Markow powołując się na badania genetyczne amerykańskich naukowców.

Aleksandr Markow jest profesorem biologii, pracownikiem naukowym Instytutu Paleontologicznego Rosyjskiej Akademii Nauk. W opracowaniu „Ewolucja człowieka”, które ukazało się w 2011 roku, opowiada o pochodzeniu i budowie człowieka, opierając się o badania z antropologii, genetyki i psychologii ewolucyjnej. Jeden z rozdziałów książki poświęcony jest dziedziczności „poglądów politycznych” człowieka.



Make Poland European Again

Z tego co zrozumiałem jest to coś w rodzaju poradnika dla gmin na temat tego jak powinna być zagospodarowywana przestrzeń publiczna w związku z uchwaleniem tzw. ustawy krajobrazowej. Bardzo przyjemnie się ogląda, sądzę, że warto, aby ten przekaz dotarł do jak największej liczby ludzi. Bo chyba każdy, kto bywał na Zachodzie, zwracał uwagę, że jest tam jakoś ładniej i schludniej, a nad Wisłą coś jakby nie gra. Filmik ów próbuje wyjaśnić dlaczego właśnie tak się dzieje i co należy robić, żeby wizualnie Polska przestała przypominać enklawę rosyjskiej prowincji w środku Europy (bo niestety obecnie ma się czasem takie wrażenie).



Skąd biorą się dzieci

tagesmutter_01

Przedszkole w bawarskim miasteczku Selb

Według Światowej Księgi Faktów CIA w roku 2016 poziom dzietności w Polsce wynosi 1,34 dziecka na jedną kobietę w wieku rozrodczym. Spośród uznawanych państw niższy wskaźnik mają jedynie Bośnia i Hercegowina, Korea Południowa i Singapur. Nic zatem dziwnego, że dla polskiego rządu zwiększenie dzietności jest jednym z, o ile nie najbardziej priorytetowym zadaniem. Każdemu obiło się o uszy przyjęcie w kwietniu tego roku programu 500+, za jakieś pół roku/rok powinny być widoczne jego pierwsze rezultaty. Wtedy też można będzie ocenić czy ten projekt wypalił, czy coś znowu poszło niezgodnie z planem. Natomiast w tym wpisie skupię się na przykładzie Niemiec, które od lat mają ten sam problem co Polska i które, jak się wydaje, w końcu znaleźli na to przepis.

Niemcy od lat wydawały i wydają najwięcej pieniędzy na zwiększenie dzietności i wsparcie rodzin – do 200 mld euro rocznie. Mimo tego współczynnik dzietności w kraju od kilkunastu lat utrzymywał się na poziomie – 1,39 dziecka na kobietę w wieku rozrodczym. Rządowe badania wykazały, że skuteczniejszym jest nie bezpośrednie rozdawanie pieniędzy rodzinom czy ulgi podatkowe, tylko budowa jak największej liczby żłobków i przedszkoli.



Świat, który już nie istnieje. Prokudin-Gorski

1024px-Rgb-compose-Alim_Khan

Każdy kto wie co nieco o historii fotografii zapewne myśli, że kolorowe foto zostało wynalezione gdzieś w połowie XX wieku. Myśleli tak chyba wszyscy, aż nagle na początku lat dwutysięcznych w internecie pojawiło się około 2000 wysokiej jakości kolorowych zdjęć Cesarstwa Rosyjskiego z przełomu XIX/XX wieku. Twierdzono przy tym, że to nie retusz i nie photoshop, w związku z czym wszyscy fotografowie jak jeden mąż przeżyli dysonans poznawczy.

(Uwaga! W środku dużo zdjęć)



Islamskie Państwo Iraku i Lewantu. Gospodarka

Zarządzanie na zajętych przez siebie terenach Państwo Islamskie organizuje w sposób bardzo technologiczny: natychmiast mianowany jest amir dzielnicy, miasta, obwodu, którym z reguły zostaje spełniający wszystkie kryteria i ideologicznie wierny islamista wybierany przez szurę za zasługi osobiste. Kandydatura amira uzgadniana jest ze strukturami ideologicznymi PI, kontrwywiadem i innymi organami nadzorczymi. Pod tym względem machina biurokratyczna saddamowskiego reżimu działa niczym za dawnych czasów.

Jednak w gruncie rzeczy amir pełni taką samą rolę jak Abu Bakr al-Bagdadi – rolę przykrycia dla prawdziwego kierownictwa, które niezwłocznie przystępuje do tworzenia struktur zarządzających. Obok amira ciągle przebywa radca-baasista, który z jednej strony kontroluje często niekompetentnego kierownika, z drugiej – kanalizuje jego działania w potrzebnym kierunku, przygotowuje decyzje, przemówienia, czyli generalnie steruje marionetką.



Moscow Vice

Ostatnio z zakamarków internetowych czeluści wypłynęła arcyciekawa rzecz.

Moskwa, ZSRR, rok 1990. Amerykańska telewizja CBS dostaje pozwolenie na filmowanie milicjantów przy pracy bez żadnych ograniczeń. Rezultat możemy podziwiać na tym oto filmiku:

Dynamizm scen niczym we współczesnych filmach akcji.